SangriAle z Browaru Pinta
Styl: Fruit Beer / Fruit Ale
Ekstrakt: 13,1 % wag.
Alkohol: 4,9 % obj.
Goryczka: ? IBU
Warka ważna do 08.03.2019.
Skromna pianka z przedrobnych bąbelków.
Aromat niezbyt intensywny. Kiszonka (?!), czy coś takiego średnio przyjemnego. I mikro siarka. Wiśnia. I szampon/mydliny.
Kolor ciemno krwiście czerwony / czarno-wiśniowy. Klarowne. Pod światło wiśniowo-rubinowe. Bardzo ładnie wygląda.
W smaku dziwne. Nieciekawe. Nijakie.
Zero Ale.
Sporo owoców, ale są bezpłciowe i nijakie.
Trochę słodkie.
Goryczka niska, garbnikowa.
Jakoś niespecjalnie z chmielem.
Są złe skórki pomarańczy.
Sugestywna nektarynka.
Dupna cierpkość wiśniowa.
W sumie dominuje wodnista papierowa wiśnia.
Rachityczny lacing.
Pff…
Wodnista papierowa wiśnia, ale bardziej nijakie.
Piwo lekko na plusik, ale blisko nie na minus.
Nie polecam.
Koszt: 10,00 golda – butelka 500 ml bezzwrotna.
To było jedno z dwóch piw, które piłem dzisiaj i maiło konotacje z Sangrią.
Drugim było José z Browaru Nepomucen.



