Old Ale z Browaru Pinta
Styl: Old Ale
Ekstrakt: 22 % wag.
Alkohol: 9,3 % obj.
Goryczka: ? IBU
Warka ważna do 21.11.2018.
Bez pianki.
Pachnie intensywnie. Najmocniej chyba czuć płatki dębowe nasączone alkoholem. Są estry, małe winno-owocowe, suszone owoce i wyraźne nuty alko (na szczęście niedorzucające i nieprzeszkadzające). Aromat jest lekko słodowy, ale nie za słodki. Jest też winno-wytrawne. Może troszkę toffi też jest. Nic nie dominuje. Ale największy wkład dają nity owocowo-winne wraz wiórami dębowymi.
Kolor kasztanowo-brunatny. Pod światło rubinowo-buraczkowe.
W smaku fajne.
Wyraźnie drewniane. Obłe.
Alko na poziomie średnim–, przystępnie. Nie odrzuca, nie piecze, tylko pali i to w całkiem przyjemny sposób. Poza pieczonkiem, alkohol sam w sobie jest dopiero na 2 planie smaku.
Jest też super landrynka migdałowa.
Lekki orzech.
Niemleczne, ale są mini nutki Werther’s Original. Może to wina odczuwalnego karmelu, który mocniej uwydatnia się przy końcu.
Coś tam ciemnego ciasta też jest – pumpernikiel i trochę piernika.
Niechmielowe.
Odrobina suszonych owoców też jest.
Goryczka niska do średniej. Ziołowa. Ale w sumie niska++, bo to dobicie do średniej daje raczej alko.
Wysycenie między niskim a średnim. Lekko szczypiące. Pasuje do całości.
Ze względu na wysoki poziom alkoholu nie jest pijalne, ale gładko wchodzi.
Finisz wytrawno-słodki.
Po ciele nie widać, że ma 22% ekstraktu.
Pite bardzo wolno, ale bardzo rozgrzało.
Bez lacingu.
Fajne mocne piwo.
Koszt: 10,50 golda – butelka 330 ml bezzwrotna.



