Wiseguy z Browaru The Garage Monks
Styl: IPA / Rye IPA
Ekstrakt: 16 % wag.
Alkohol: 6,5 % obj.
Goryczka: ? IBU (własna skala browaru: 4,5 na 6 chmielowych szyszek)

Warka ważna do 29.10.2018.
Spora gęsta pianka, z góry wygląda jak ubite białko. Aż do końca tafla piwa była przykryta niecienką pełną nieprzejrzystą zawiesiną.
Aromat średnio intensywny. Trochę żywiczny i trochę cytrusowy, idzie w stronę multiwitaminy.
Słodki średnio w dół, w stylu soczystej landrynki. Po połowie na ostatni plan wchodzą dodatkowo żyto i białe landrynki migdałowe.
Kolor od jasnozłotego do jasno-bursztynowego. Klarowne, ale z galaktyką mikro-drobinek, które widać dopiero kiedy gałka oczna niemal ociera się o szkło.
W smaku czuć głównie tropiki z mini-mini pieczeniem odalkoholowym.
Są, mała żywica i małe obłe żyto.
Goryczka nie całkiem średnia, przy piciu normalnym tempem. Natomiast jeśli robi się dłuższe przerwy między kolejnymi łykami, to w posmaku wzrasta do średniej+. A jej charakter przechodzi z neutralnego do łodygowego.
Treściwe, a jednocześnie w płynie nie tak gęste jak daje odczucia smakowe. Aksamitne.
Wysycenie niskie, podbite szczypankiem od alko. Ale bez nawet ani jednej nuty alkoholowej w smaku. Jednocześnie przy A: 6,5%, rozgrzewa jak 8%. Hmm…
Pijalne.
Bardzo przyjemne.
Spory ładny lacing.
Słodko-landrynkowe, nieco kremowe, chyba ciut za słodkie beki.

Bez fajerwerków, fontann i wodotrysków.
Nie za bardzo Rye IPA, ale przyjemna AIPA z nutą tropików.
Żyto za to zrobiło gładkość, która wpłynęła na zwiększony odbiór piwa.
Najs i to przy piwie, które odstało swoje na półce.
Piwo ma plus.

Koszt: 8,40 golda – butelka 500 ml bezzwrotna.

Recommend
Share
Leave a reply

Piwny Pamiętnik